Styl art deco jest połączony z geometrią, jak gin z tonikiem. Ale nie zawsze są to kształty proste. Mamy więc nie tylko kwadrat, ale także okrąg i prostokąt. Meble mają ścięte i ostre krawędzie, nie brakuje też okrągłości. Ale proste kształty nie powinny nas zwieźć. Materiały, z których kiedyś robiono meble, były z najwyższej półki. Często wykorzystywano drogie drewno, tapicerki wykonywano z drogich skór. 

Urządzanie wnętrza w stylu art deco możemy zacząć od podłóg i ścian. Pierwszą zasadą jest zaprojektowanie tych elementów w zgodzie z funkcjami pomieszczeń. Pamiętajmy, że art deco charakteryzuje się funkcjonalnością. 
W pomieszczeniach, w których przebywamy najczęściej, możemy zastosować płytki. Oczywiście muszą być one wysokiej jakości. Płytki są bardzo praktyczne bo są długowieczne i łatwo się je czyści. Niezłym pomysłem jest użycie płytek drewnopodobnych. Ściany w stylu art deco powinny mieć mocno kontrastujący element kolorystyczny, w postaci pięknie zdobionej tapety, nietypowego koloru farby np. ciemnego brązu, czerni czy czerwieni. Ten element zaskoczenia kolorystycznego w pięknym wyważonym i jakże eleganckim wnętrzu dodaje smaku i oryginalności. Ale art deco dopuszcza także zastosowanie dodatków. Niegdyś na konsolach, biurkach czy kominkach stawiano figurki przedstawiające miniaturki samochodów czy samolotów.

                           

Art deco sięga niemal początków ubiegłego wieku. Trudno określić, kiedy dokładnie powstał. Wiadomo, że przed I wojną światową. Jego początków można doszukiwać się w opozycji do przesadnych form secesji. Rozkwitał w latach 20. Można powiedzieć, że to pierwszy trend, który podbił cały świat. Wnętrza projektowane w stylu art deco można było zobaczyć zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Moskwie.